Dzis na moim osiedlu "croix rousse" bylo jedno z najwiekszych vide grenier (juz wiecie teraz co to znaczy...bedzie to pierwsze slowo poznane po francusku -nie dzien dobry ni dowidzenia tylko vide grenier .hi..hi..) .Okolo 450 sprzedajacych . Wyszlam tym razem dosc wczesnie rano zeby poogladac sobie spokojnie.Byla piekna pogoda.Lubie tak sie nie spieszyc , miec czas . No i jak zwyle nie przyszlam z "gola reka".Dzis pokarze Wam przedmioty ktore kupilam a jutro ubarania(dzis je upralam wiec wisza mokre).
Moje ukochane talerze "digoin"
Z tym ostatnim modelem mam 8 sztuk
W tej kuchence dla lalek zakochalam sie od razu...
Sliczna stara koszula nocna w ktorej mam zamiar spac..naprawde
Tych wieszakow mam 2 wiec jeden moge sprzedac...6 euros(SPRZEDANE)
Po poludniu wracajac z kina przechodze przez park ..musialm podzielic sie
z Wami kilkoma slicznymi kwiatami..